Nowy gracz w ofercie Mazdy dołącza do modeli EV.
15-05-2026Mazda CX-6e definiuje na nowo segment elektrycznych SUV-ów.
W świecie motoryzacji rzadko zdarza się, aby nazwa jednego modelu wzbudzała tak duże emocje jeszcze przed oficjalnym debiutem. Mazda, marka znana z kroczenia własnymi ścieżkami i oporu przed podążaniem za trendami, właśnie wykonała jeden z najważniejszych ruchów w swojej nowożytnej historii.
Przedstawiamy Państwu nową Mazdę CX-6e, model, który ma szansę udowodnić, że samochód elektryczny może mieć duszę. Dla inżynierów z Hiroszimy samochód nigdy nie był tylko zbiorem części. Zgodnie z filozofią Jinba Ittai to „jedność konia i jeźdźca”. Wielu obawiało się, że przejście na napęd w pełni elektryczny zabije tę więź. Jednak CX-6e powstaje z myślą o kierowcy. Choć technologia napędu jest nowa, fundament pozostaje ten sam: precyzja prowadzenia, idealne wyważenie i naturalne odczucia za kierownicą. Mazda nie zbudowała kolejnego „smartfona na kołach”, a stworzyła auto, które cieszy przy każdym pokonywanym łuku i na każdej prostej.
Już pierwsze zapowiedzi i znaki towarowe wskazywały, że CX-6e będzie wizualnym majstersztykiem. Mogliśmy oczekiwać ewolucji eleganckiego języka projektowego Kodo (Dusza Ruchu). Linia nadwozia jestjeszcze bardziej minimalistyczna, ale zarazem muskularna. Charakterystyczne dla nowych modeli Mazdy (jak CX-60 czy CX-80) długie maski i cofnięte kabiny zostały zaadaptowane do nowej, dedykowanej platformy EV i wpasowały się idealnie. To design, który nie potrzebuje zbędnych przetłoczeń, by przyciągać wzrok. Tutaj gra światła na lakierze wykonuje całą pracę.
Dedykowana platforma EV i nowa technologia pod maska CX-6e. W przeciwieństwie do MX-30, model ten bazuje na architekturze stworzonej od podstaw dla aut elektrycznych, co oznacza znacznie większy zasięg i więcej przestrzeni wewnątrz.
Mazda stawia na wydajność i innowacyjne baterie, a nie tylko na rozmiar. Mazda CX-6e oferuje zasięg, który realnie pozwola na swobodne podróżowanie po całej Europie, przy jednoczesnym zachowaniu niskiej masy własnej pojazdu.
Napęd na obie osie, podobny do sprawdzonego już systemu e-4ORCE u konkurencji, ale w wydaniu Mazdy, mają zapewniać stabilność i dynamikę, z której słyną modele z oznaczeniem AWD tej marki.
Wnętrze to typowo japoński luksus Premium. Wchodząc do CX-6e, wchodzimy do świata rzemiosła Takumi. Mazda w ostatnich latach wybiła się do segmentu premium, oferując materiały (naturalne drewno, tkaniny o unikalnych splotach, wysokiej jakości skóra), których próżno szukać u europejskiej konkurencji w tej cenie. W nowym modelu elektrycznym znajdziecie cyfrową rewolucję, ale podaną w bardzo subtelny sposób. Ekrany nie mają przytłaczają, lecz wspierają kierowcę, zgodnie z zasadą „bezpieczeństwa przez skupienie”.
Dlaczego to „nowy gracz”, którego warto poznać?
Mazda CX-6e wchodzi na rynek w momencie, gdy klienci zaczynają szukać w autach elektrycznych czegoś więcej niż tylko przyspieszenia do setki. Szukają jakości wykonania, trwałości i stylu, który nie zestarzeje się po dwóch sezonach. Mazda spełnia tę obietnicę zasięgu i łączy ją ze swoim legendarnym prowadzeniem, CX-6e może stać się nowym benchmarkiem dla SUV-ów tej klasy.
To nie jest tylko kolejny „elektryk”. To Mazda, która ma ambicję przenieść radość z jazdy w nową erę. Czy im się uda? Patrząc na dotychczasowe sukcesy linii CX, jesteśmy o to spokojni.
A Ty co myślisz o kierunku, w którym idzie Mazda?



